checkiT out 2009 luty 2008 marzec 2007 maj 2006 wrzesień lipiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień kataRzyna po całości ;D |
Kiedy zaczynają się schody, szukam windy. Płytkie powtarzanie - czas wydorośleć - tak czy i inaczej, musiało zaistnieć praktycznie. Nikt już nie wyniesie za mnie śmieci i nie ugotuje mi zupy pomidorowej w poniedziałek. Nikt mnie nie przytuli, jeśli jestem skazana na rozmyślanie w towrzystwie białych ścian. Rano budzi mnie jedynie budzik i to ode mnie zależy czy odpowiedzialnie wstanę - jeśli muszę, czy będę spać - jeśli nie mogę, ale mam w dupie. I znowu wracamy do tematu dziecinności. Więc trwam przechodząc z stanu studentki, do gospodyni domowej, przez tą samą blond nastolatkę z łatami na wszystkich częsciach ubrań. I z tym samym Łosiem Superktosiem. Więc o ile rok temu pisałam, że "może to w konću...", to teraz zdecydowanie powtarzam - OBY TO W KOŃCU - chwilo trwaj! Nie wiem, nie mogę się skupić na moim przemyśleniach, bo oglądam Pierwszą Miłość - jak to na mój wiek przystało [koc+herbata:]], jakoże na zasłużoną przerwę czas. Ot tak chciałam nabazgrolić, żebym uświadomiła sama sobie, że pamiętam. I jeśli moim, czy tam naszym mottem było - życie jest ciężkie, to teraz łamię zasadę, krzyczę, że życie jest piękne, tylko ciężko sobie z nim poradzić. Ale jeśli ma się taką obstawę życiową, którą mam dumnie ja - poradzimy sobie kurwa, kto jak nie my ! by krowaa | 2009-02-11 14:14:14 | skomentuj! (0) Operacja plastyczna rozumu
To przewrotnie miłe, że czas płynie. Rozdaje doświadczenia, ale nie zmusza do wyciągania wniosków. Mimo wszystko, z bólem serca, czas przyznać, że rośniemy. Wracając do moich rozmyślań na temat incydentów lat poprzednich - miło było być independent, mimo tego, że to już każdej z nas nosami i dupami powychodziło. Do dziś mam zdjęcie na drzwiach z dumnym napisem - don't depend on no man. Choć to sie ma do teraźniejszości jak jajko do ogórka kiszonego z parówką i kakaem na deser, uśmiecham się. Nigdy niezapomnę o wyprawach bliższych i dalszych. O radości, jaką przynosiło mi realcjonowanie ich tutaj. O głupich i z pozoru prostych komentarzach - zauważcie, jaką moc nadaje im płynący czas. A okręt rozbity o skałe i zwarcica w parze z martwicą? Bo byłyście ze mną wtedy, jesteście teraz i WEŹCIE ZOSTAŃCIE. Żeby kurwa nie było - jestem szczęśliwa jak stąd do kosmosu, dwa razy przez drogę mleczną z przesiadką w Miami.
by krowaa | 2008-03-26 22:43:54 | skomentuj! (4) Notatki przyszłej matki Ludzie zbyt dużo zastanawiają się, szukając przy tym zbędnych problemów. Co prawda uczą się przy tym cierpliwości, jednak nie na długo. Przychodzi moment kiedy każdy wybucha, nie wytrzymując presji. Czasem należy po prostu docenić to, co osiągnęło się do tej pory i dążyć dalej do spełnienia marzeń, ale nie za wszelką cene. To takie trudne i paradoksalne, że potrzebujemy w okół siebie ludzi, lub szczególnie tej jednej osoby, zachowując się jednocześnie jakby nikogo w okół nas nie było. I zamiast zaakceptować to, że ŻYCIE JEST CIĘŻKIE, drążymy, wymyślamy, probujemy coś znaleść, choć tak naprawde już sami nie wiemy co jest nam do szczęścia potrzebne, sprawiając, że inni cierpią albo zniechęcają sie do nas. Tak, bo zachowujemy się jak ofiary losu, gdy ktoś powie, że jego uczucie wygasło. Tak naprawdę sami do tego doprowadzamy. Powodzenia na nowej drodze życia. by krowaa | 2007-05-18 09:06:34 | skomentuj! (1) A za ścianą, poza dniem, szyderczym uśmiechem zaczyna się Przeszłość. są takie chwile, kiedy jest po prostu źle. nie ma co koloryzować czy ubierać tego w dziwnie wyszukane słowa. trzeba po prostu, zdać sobie sprawę z tego, że ktoś nie chce Ciebie nadal oglądać codziennie. że Twoje serce codziennie kłóci się z rozumem. że choć bardzo tego pragniesz, to nie możesz. że choć zapierasz się nogami i rękami, to tęsknisz. słodko, burzliwie, bezpretensjonalnie - tęsknisz. interpretuj sobie jak chcesz, lecz nie zawyżaj samooceny. daj mi trochę pooddychać, bo ta chwila już nigdy nie wróci. znajdz swój sens i naucz mnie, bo nie umiem. bo zgrywam twardą, ale sobie nie radze. a co ja na to poradzę? odpowiesz. weź się w garść, Ty. bo mi odbierasz nadzieje, o ile coś takiego istnieje. make it or break it? by krowaa | 2006-09-29 22:07:26 | skomentuj! (3) |